16 lutego 2007 roku Tomek jadąc prawidłowo swoim pasem ruchu, nagle został uderzony czołowo przez jadący z przeciwka samochód. Silne uderzenie spowodowało rozległy uraz czaszkowo-mózgowy ze stłuczeniem półkul mózgu, stłuczenia twarzoczaszki z raną szarpaną twarzy z rozerwaniem wargi dolnej i górnej oraz wieloodłamowe złamanie zębodołów i żuchwy ze złamaniem i wybiciem zębów, stłuczenie obu podudzi ze złamaniem poprzecznym podudzia lewego i kostki przyśrodkowej prawej, co stanowiło ciężką chorobę realnie zagrażającą życiu Tomka. Ponad pół roku był w śpiączce. Choć z medycznego punktu widzenia nie miał żadnych szans, dziś przy pomocy balkonika chodzi. Ma problemy z pamięcią , ale jest z Nim logiczny kontakt. Potrafi samodzielnie się najeść i załatwić swoje potrzeby fizjologiczne. Ale potrzeba jeszcze wiele pracy i ogromnych nakładów finansowych na dalsze usprawnianie całego organizmu, aby Tomek stał się osobą w miarę samodzielną.